Gotowe. Do startu. Start. “Olimpijki”

Gotowe. Do startu. Start. “Olimpijki”

On

Książka Olimpijki opowiada historię wyjątkowych kobiet, które z determinacją dążyły do realizacji swoich marzeń. Pokonały mnóstwo barier, i tych wewnętrznych, w sobie samych, i tych zewnętrznych, zbudowanych przez system i władzę. Przyszło im żyć w szarej rzeczywistości PRL-u, która dodatkowo utrudniała im start, nie tylko na olimpiadach, ale w ogóle, w jakichkolwiek zawodach. Konserwatywny światopogląd sytuował wówczas kobiety w kuchni i w domu, przy dzieciach, a nie na hali sportowej czy stadionie. Z patriarchalnym spojrzeniem na świat sportsmenki musiały walczyć zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Do źródeł. Rozmowy z olimpijkami

Autorka jest reporterką, która oddaje się swojej pracy bez reszty. Poświęciła sporo czasu, by dotrzeć do żyjących jeszcze wówczas olimpijek i przeprowadziła z nimi wywiady (wyjątkiem jest Stanisława Walasiewicz, która zmarła w 1980 roku). Celem Sulińskiej było bowiem dotarcie do tych informacji, których nigdy nie publikowano. Kobiecym sukcesom nie poświęcano wówczas zbyt wiele uwagi w prasie i pozostałych mediach. Materiał autorka musiała zdobyć samodzielnie. Obok autentycznych wypowiedzi samych bohaterek znajdziemy w tej pozycji ich zdjęcia, różne dokumenty, dane statystyczne, a także komentarze odnoszące się do współczesnych realiów. A od pierwszych występów polskich olimpijek zmieniło się wiele.

Przetarcie szlaków

W reportażu możemy poznać historie:

  • Jarosławy Jóźwiakowskiej (srebrny medal w skoku wzwyż w 1960 roku)
  • Danieli Walkowiak-Pileckiej (pierwszy medal olimpijski w kajakarstwie dla Polski w 1960 roku)
  • Heleny Pilejczyk (brązowy medal olimpijski w jeździe szybkiej na łyżwach na dystansie 1500 metrów w 1960 roku)
  • Stanisławy Walasiewicz, Ewy Kłobukowskiej i Ireny Szewińskiej (trzech najszybszych kobiet świata)
  • Drużyny siatkarek (brązowy medal olimpijski w 1964 roku)
  • Czesławy Kościańskiej-Szczepińskiej i Małgorzaty Dłużewskiej-Wieliczko (wioślarek, którym w karierze przeszkodziła polityka).

Oprócz charakterystyki samych olimpijek Szulińska przedstawia też szeroko okoliczności, w jakich przyszło im dojrzewać, trenować, mierzyć się ze swoimi słabościami, by ostatecznie wygrywać, ze swoimi słabościami lub rywalkami. Książka obfituje w różne ciekawostki wplecione w tok sprawnie prowadzonej fabuły. Informacje na temat sprawdzania płci sportsmenek czy opowieści na temat sposobów trenowania bez profesjonalnego sprzętu pozostają na długo w pamięci. Dzięki rozmowom z kobietami autorka, mimo upływu czasu, świetnie odtworzyła nastrój dawnych zawodów, co powoduje, że czytelnicy z łatwością są w stanie wczuć się w atmosferę tamtych wydarzeń. Szulińska zwraca uwagę na przepaść, jaka dzieli realia dawniejsze od dzisiejszych, jednak podkreśla, że smak sukcesu jest wciąż taki sam.

Zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com